Przedsiębiorcy w tym roku zapłacą ZUS - owi ponad 14 tys. zł, czyli o 612 zł więcej niż w rok temu. W ciągu ostatnich czterech lat ta składka (choć niektórzy uważają, że nie jest to żadna składka, tylko zwyczajna danina) wzrosła o 20%.

Dziesięć lat temu przedsiębiorca musiał oddać do ZUS 782,66 zł miesięcznie, pięć lat temu ta składka wynosiła niespełna 1 tys. zł. czyli  prawie o 400 zł mniej niż obecnie. ZUS twierdzi, że tegoroczna podwyżka składki jest następstwem wzrostu średniego poziomu płac. Główny Urząd Statystyczny ogłosił niedawno, że średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, wraz z wypłatami z zysku, w ostatnim kwartale ubiegłego roku wyniosło dokładnie 4 404,17 zł, czyli o 123 zł więcej niż rok wcześniej.

Te podwyżki mogłyby być powodem do zadowolenia pracowników, gdyby były prawdą. Pozwoliliśmy sobie przeprowadzić małą ankietę wśród pracowników sektora prywatnego. Było wśród nich także kilku mikroprzedsiębiorców. Okazało się, że spośród 140 osób, które spytaliśmy o to, ile zarabiały w ubiegłym roku i czy dostały podwyżki tylko cztery powiedziały, że zarabiały mniej więcej tyle, ile wynosiło według GUS przeciętne wynagrodzenie, a osiem przyznało, że dostały podwyżki. Wynosiły one od 20 do 100 zł. No cóż, być może pytaliśmy niewłaściwe osoby.

Jednak podwyżka składki ZUS wyliczona na podstawie danych z GUS jest faktem. I dotyka wszystkich przedsiębiorców, bez względu na to ile i jak płacą swoim pracownikom. Podstawę wyliczenia  tej składki stanowi trzy czwarte średniego wynagrodzenia, czyli tych 4 404,17 zł. Jest to najniższa wartość, od której przedsiębiorcy muszą co miesiąc odprowadzić składkę za własne ubezpieczenie zdrowotne. Najniższa możliwa podstawa wymiaru składki zdrowotnej dla prowadzących własną firmę wynosi więc dziś 3 303,13 zł i będzie obowiązywała przez cały rok.

Nowa składka zdrowotna, która wynosi 9% to przy kwocie 3 303,13 zł- 297,28 zł, a zatem o 2,88% więcej niż przed rokiem, kiedy to ta danina wynosiła 288,95 zł. A według najnowszych dostępnych danych składkę za siebie płaci 1 mln 446 tys. przedsiębiorców. Wynika z tego, że co  miesiąc będą oni przelewali do ZUS przeszło 429 mln zł, co  daje w skali roku kwotę blisko 5,2 mld zł. I to tylko z tytułu samej składki zdrowotnej.

Podobnie obliczane są inne składowe zobowiązań przedsiębiorców wobec ZUS. Na wysokość kwot, które muszą tam odprowadzać oprócz przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w ostatnim kwartale, wpływa również prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie (jego 60 % to najniższa podstawa wymiaru składek społecznych) i pensja minimalna (jej 30% to minimalna podstawa wymiaru składek społecznych przedsiębiorcy, który dopiero rozpoczyna działalność).

Ponieważ te wszystkie wartości wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem, przedsiębiorcy w lutym odczują podwyżkę o 4,6% swoich zobowiązań wobec ZUS. Ci przedsiębiorcy, którzy dopiero rozpoczynają działalność mogą skorzystać z pewnych ulg. Warto jednak przypomnieć, że składkę zdrowotną płaci się odrębnie od każdego rodzaju działalności. Jeśli więc przedsiębiorca ma np. dwie firmy, z których każda zajmuje się czymś innym, zapłaci podwójną składkę ZUS. Zapłaci też odrębne składki zdrowotne, jeśli ma przychody z więcej niż jednej spółki (nawet, gdy są to spółki tego samego rodzaju). Ale też nie można zapominać o tym, że 7,75% faktycznie zapłaconej składki zdrowotnej przedsiębiorca ma prawo odliczyć od podstawy opodatkowania, czym zmniejszy swoje zobowiązane z tytułu PIT.