W sobotę, 2 września Wrocławianie pożegnali legendę koszykówki Adama Wójcika. Pogrzeb odbył się na cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu. Koszykarz cierpiał na białaczkę. Odszedł 26 sierpnia z rana. Legendzie koszykarskiego Śląska, w jego ostatniej drodze, towarzyszyli koledzy z parkietu, kibice, a także przedstawiciele świata polityki.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się o godzinie 14.00. Na cmentarzu przed kaplicą zebrało się około tysiąc fanów, którzy chcieli ostatni raz podziękować Adamowi Wójcikowi za jego osiągnięcia sportowe, poświęcenie dla koszykarskiego Śląska Wrocław, ale przede wszystkim za to, jak wielkim był człowiekiem.

Na miejscu pojawiło się wiele znanych osobistości ze świata sportu i polityki. Trumnę z kaplicy wynieśli przyjaciele Wójcika z czasów Śląska,: Maciej Zieliński oraz Dominik Tomczyk, a także jego były trener – Andriej Urlep.

Kwiaty na grobie złożył były prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski. Wśród obecnych można było także dostrzec Grzegorza Schetynę, obecnego wiceprezydenta miasta Macieja Bluja oraz wojewodę dolnośląskiego – Pawła Heńka.

To właśnie wojewoda podczas ceremonii pożegnalnej wręczył rodzinie zmarłego pośmiertne odznaczenie przyznawane przez prezydenta RP. Jak poinformowała już w piątek kancelaria prezydenta - Adam Wójcik został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia sportowe i promowanie Polski na arenie międzynarodowej.

Kibice, chcący uczcić pamięć zmarłego i jego wolę mogą przyłączyć się do apelu rodziny, by zamiast składania kwiatów i kondolencji udać się do stacji krwiodawstwa na oddanie krwi oraz rejestrowanie się jako dawcy szpiku.

Po pogrzebie, rodzina legendarnego koszykarza oraz najbliżsi mocno związani ze światem basketu, udali się do Hali Stulecia, gdzie zaplanowano stypę.   

Więcej o Adamie Wójciku przeczytasz TUTAJ.