Pożar w 11-piętrowym bloku przy Bobrzej 40. wybuchł ok. godz. 22.30 9 stycznia na ósmym piętrze. Osiem zastępów straży pożarnej walczyło z ogniem do godz. 3 rano. W pożarze zginęła jedna osoba. Ewakuowano 40 osób. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

 - Gdy strażacy dojechali na miejsce okazało się, że pali się lokal na ósmym piętrze bloku. Ze względu na zagrożenie podjęto decyzję o konieczności ewakuacji mieszkańców z wyższych kondygnacji - relacjonował dla tvn24.pl mł. bryg. Janusz Majtyka z wrocławskiej straży pożarnej. I dodawał, że swoje mieszkania musiało opuścić kilkadziesiąt osób.

Niestety, w mieszkaniu, w którym wybuchł pożar, strażacy znaleźli zwęglone zwłoki. Póki co ze względu na spore zwęglenie ciała, nie można było ustalić płci zmarłej osoby.

Według relacji strażaków pożar ogarnął jedno z mieszkań, stopniowo rozprzestrzeniając się na wyższe kondygnacje. Aktualnie przyczyna tego tragicznego wydarzenia nie jest znana. Policja będzie wyjaśniać wszystkie okoliczności.