W czwartek 31 sierpnia we Wrocławiu obchodzono 37. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” zorganizowaną przez "obrońców demokracji", którzy w lipcu zaangażowali się w protesty w obronie niezależności sądów oraz znanych wrocławskich działaczy opozycji z czasów PRL. Manifestacja organizowana była pod hasłem „Solidarność Naszą Bronią!

Według ustaleń policji, która poinformowała naszą redakcję, pod Pręgierzem na wrocławskim Rynku mogło znajdować się dziś blisko 2 tysiące demonstrantów. Organizatorzy świętowali nie tylko kolejną rocznicę zwycięstwa nad komunistami, ale również demonstrowali swoje obawy dotyczące demokracji w Polsce.

Pierwszy głos zabrał prezydent Wrocławia- Rafał Dutkiewicz, który podkreślał role wolności w życiu wrocławian.- Niech żyje wolność, demokracja i zjednoczona Europa. To wartości, którym zawsze będziemy wierni. - podkreślił Dutkiewicz.

Na manifestacji pojawili się również działacze wrocławskiej Solidarności z czasów PRL. Do zgromadzonych przemówili Władysław Frasyniuk, Józef Pinior, Stanisław Huskowski oraz Jarosław Hyk, który podczas demonstracji w 1982 roku został potrącony na ulicy Legnickiej przez milicyjną ciężarówkę.


– Ta pierwsza Solidarność to był ruch obywatelski. My nazywaliśmy się NSZZ Solidarność, bo taki był wymóg polityczny. To był czas, kiedy nikt nikogo nie pytał skąd przychodzisz. Tam przychodzili ludzie, którzy chcieli zrobić coś dla swojego państwa – mówił  Władysław Frasyniuk.  - Musimy pytać się nawzajem, co robić, by zachować przyzwoitość. Pamiętajcie, że w 1989 r. też spacerowaliśmy. Ale na końcu tego spaceru była wolnośćdodał.

Za pomocą telebimu wrocławianie mogli oglądać na żywo to, co się dzieje się w Gdańsku. - Ojczyzna jest w potrzebie. Proszę was, róbcie wszystko, by ratować ojczyznę. Bo to, co się dzieje, zaprzepaszcza nasze zwycięstwo. Polska źle się rozwija, nie możemy na to pozwolić.- mówił Lech Wałęsa. Były prezydent został powitany brawami. Wrocławianie głośno skandowali :"Wałęsa! Wałęsa!".

Przed protestującymi wystąpił też  dyrektor Teatru Muzycznego Capitol Konrad Imiela, którzy wykonał „Obławę” Jacka Kaczmarskiego. Józef Pinior mówił - Wrocław nigdy się nie poddał. Nikt nas nie złamał. I dziś też nas nie złamią. Podkreślił też przywiązanie Polski do Unii Europejskiej.