W nocy z 3 na 4 lutego we wrocławskiej Hali Stulecia odbył się XIV Bal Dobroczynny, organizowany przez wrocławską parę prezydencką. Podczas trzech licytacji zebrano łącznie 1,4 mln zł. Wśród gości znaleźli się m.in. przedstawiciele biznesu, nauki, kultury i polityki. Dzięki ich otwartym sercom po raz kolejny uda się pomóc małym pacjentom.

Tradycyjnie, razem z Anną i Rafałem Dutkiewiczami gości powitał i otworzył Bal Dobroczynny 95-letni kardynał-senior Henryk Gulbinowicz, który 2 lutego świętował 43. rocznicę ingresu do katedry wrocławskiej.  

Wszyscy tu wiemy, że ten bal nie odbywa się na cześć pary prezydenckiej, ale na cześć chorych – powiedział kardynał Gulbinowicz. – To piękne, że ofiary nie żałujecie i wspomagacie potrzebujących – zwrócił się do obecnych w Hali Stulecia.

Ponieważ, jak zapowiedzieli gospodarze balu – zwłaszcza Anna Dutkiewicz, jego główna organizatorka, która czyniła to we współpracy z Fundacją Opieka i Troska – czternasta edycja tego wydarzenia jest również ostatnią, postanowiono symbolicznie uhonorować jego dobroczyńców.

Dziękując za ofiarność i hojność, pomoc w organizacji czternastu balów, wkład rzeczowy, pieniężny oraz kreatywne wsparcie, para prezydencka wręczyła w prezencie przedstawicielom kilkudziesięciu firm – sponsorów, a także osobom prywatnym pamiątkowe obrazy.

Również tradycyjnie, na pierwszy ogień otwartej licytacji poszedł przepiękny bukiet kwiatów, przekazany przez kwiaciarnię Pączek z Różą – zapłacono za niego 50 tys. zł. Reprodukcje grafik z widokami XVIII-wiecznego Wrocławia wylicytowano za 40 tys. zł, a monety papieskie „sprzedały się” za 25 tys. zł. To jednak nie były jeszcze najwyższe osiągnięcia.

Za Monetę Jubileuszową XIV Balu Dobroczynnego hojny darczyńca zdecydował się bowiem zapłacić aż 260 tys. zł i to był absolutny rekord otwartej głównej aukcji. Niezwykłe emocje wzbudziła również licytacja koszulki Roberta Lewandowskiego wraz z biletem na mecz, który odbędzie się w Monachium – tu trzecie uderzenie młotkiem zatrzymało się na kwocie 171 tys. zł.

Dużym powodzeniem cieszyło się wino z piwnicy Jana Pawła II, które tradycyjnie od kilku lat było licytowane na balu, jednak przechodziło nietknięte z rąk do rąk i „zarobiło” dla dzieci ponad 500 tys. zł. W tym roku sprzedawano je po raz ostatni – osiągnęło wartość 120 tys. zł. 

Goście tego balu w ogóle byli wyjątkowo hojni. Sześć przedmiotów osiągnęło podczas licytacji kwoty ponad 100 tys. zł, a bliska  tego progu była sukienka, w której Agnieszka Radwańska występowała na korcie na olimpiadzie w Rio – trafiła do szczęśliwego nabywcy za 95 tys. zł.

Sprzęt medyczny, który udało się do tej pory zakupić dzięki ludziom wielkiego serca – gościom Balu Dobroczynnego, a także podmiotom wspierającym jego organizację, jak przedsiębiorstwa o różnym profilu, hotele czy restauracje, jest wart w sumie miliony złotych. To często specjalistyczna aparatura, która okazuje się niezbędnym wyposażeniem współczesnych szpitali, i właśnie takiej nie powinno we wrocławskich placówkach leczniczych brakować.

Dzięki gościom balu i bezinteresownym darczyńcom w ciągu kilkunastu lat udało się zasilić wspomniane powyżej placówki między innymi w: respiratory, pompy infuzyjne, aparatura do badań przewodów nerwowych, nowoczesny sprzęt do ratowania najmniejszych pacjentów, a także sprzęt do diagnostyki endoskopowej,  inkubatory dla niemowląt czy choćby przenośny tomograf komputerowy dla chorych dzieci, rezonans magnetyczny i cyfrowy RTG.

XIV Bal Dobroczynny Anny i Rafała Dutkiewiczów 3 lutego 2018 r. w Hali Stulecia zakończy pewien dobroczynny rozdział we Wrocławiu. Ale wiele osób, które zapisały sie w nim dzięki swojej ofiarności ma również nadzieję, że piękna idea przetrwa i odrodzi się w jakiejś innej formie.

Uzyskane w tym roku pieniądze – również ze sprzedaży cegiełek po 750 zł od uczestnika balu – zostaną przeznaczone w na potrzeby Pawilonu Pediatrycznego przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu.