Podczas 20-minutowej wizyty lekarz na badanie pacjenta przeznacza ok. czterech minut. Resztę czasu pochłaniają czynności administracyjno –organizacyjne: zapoznanie się z historią choroby i wynikami badań, wypisanie recept, zwolnienia itp. Do takiego wniosku doszli autorzy raportu „E-zdrowie oczami Polaków” na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród tysiąca lekarzy i pacjentów, których pytano o różne aspekty z zakresu telemedycyny oraz różne formy elektronicznej dokumentacji medycznej.

Z badania wynika, że najbardziej dostępna dla pacjentów jest możliwość umawiania wizyt przez telefon. Inne formy np. rejestracja on-line, odbieranie wyników badań przez internet czy aplikacje mobilne do zarządzania wizytami, płatnościami lub receptami są mniej rozpowszechnione.

Z rejestracji on-line korzysta blisko 74%  pacjentów. Mniej więcej tyle samo pacjentów dzwoni do lekarza albo umawia wizyty przez telefon. Połowa ankietowanych odbierała wyniki badań przez telefon lub internet i podobna ich liczba rejestrowała się on-line.

Telemedycyna jest postrzegana zarówno przez lekarzy jak i chorych jako możliwość bardziej komfortowego życia. Wśród najczęściej wymienianych możliwości poprawy sytuacji lekarze wymieniali: łatwiejszy dostęp do recept (89 proc.), usprawnienie procesu diagnostyki chorób, dzięki zintegrowanemu systemowi historii chorób (76 proc.).

73 proc. pacjentów, którzy uczestniczyli w ankiecie chciałoby recepty i zwolnienia otrzymywać drogą elektroniczną. E-recepta, jako pierwsza z funkcjonalności uruchamianych w ramach centralnego Projektu P1, za którego wdrożenie odpowiada Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia powinna już być dostępna, ale powszechnie będzie obowiązywała dopiero od 1 stycznia 2020 r. Teraz, w ramach pilotażu, takie recepty są wystawiane w Skierniewicach i Siedlcach, a we wrześniu z e-recept będą korzystali chorzy w Krynicy Górskiej.