Na węźle Sośnica, który łączy autostrady A1 i A4 został ustawiony pierwszy w Polsce „autostradowy” fotoradar. A niebawem zapewne pojawi się ich więcej.

Drogowcy wybrali już bowiem kolejne lokalizacje tych, jakże nielubianych przez kierowców urządzeń. Na 20-kilometrowym odcinku A4 na zachód od Wrocławia wkrótce będzie zainstalowany odcinkowy pomiar prędkości. - Jeżeli fotoradar spełni swoje zadanie i na węźle sośnickim nastąpi poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, to rozpatrzymy wdrożenie takiego rozwiązania na innych odcinkach dróg szybkiego ruchu – powiedział Jan Krynicki rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wynika z tego, że już wkrótce fotoradary mogą trafić nie tylko na autostrady, ale również drogi ekspresowe.
Tym bardziej, że ostatnio Polska zwróciła się do Unii Europejskiej z prośbę o dofinansowanie zakupu rejestratorów prędkości. Mają one stanąć przy trasach szybkiego ruchu. Odpowiedzi z Brukseli Inspekcja Transportu Drogowego spodziewa się w najbliższej przyszłości.
Węzeł Sośnica i odcinek autostrady w pobliżu Wrocławia zostały wybrane nieprzypadkowo. Dolnośląski odcinek A4 „autostradą” właściwie nie jest, bo ta droga nie ma np. pasa awaryjnego. Dlatego tam każdy wypadek skutkuje paraliżem ruchu.
W czerwcu burmistrz sąsiadujących z tą drogą Kątów Wrocławskich, Antonii Kopeć, zaproponował Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, by na dolnośląskim odcinku A4 między węzłami Pietrzykowice i Kostomłoty wprowadziła ograniczenie prędkości do 90 km na godzinę, gdyż przeciętnie na tym odcinku dochodzi do dwóch wypadków dziennie, a ruch z A4 często kierowany jest objazdami przez okoliczne miejscowości (Pietrzykowice, Sadków, Sośnicę Pełcznicę) i centrum Kątów Wrocławskich, co prowadzi do paraliżu komunikacyjnego całej gminy.
Mimo tego pomysł zamontowanie fotoradarów przy autostradach wywołuje u kierowców mieszane uczucia. Wielu wprost nazywa fotoradar "pułapką" i wskazuje na chęć wyciągnięcia z kieszeni zmotoryzowanych dodatkowych środków.
W ubiegłym roku na polskich autostradach doszło do 478 wypadków (1,5 proc. ogółu), w których zginęło 70 osób (2,5 proc. ogółu), a 697 osób odniosło obrażenia (1,8 proc. ogółu). 367 wypadków na drogach ekspresowych (1,1 proc. ogółu) kosztował życie 50 osób (1,8 proc. ogółu) i spowodowały obrażenia u 524 osób (1,3 proc. ogółu).