Pieniądze, które pochodzą z budżetu Wrocławia mają być przeznaczone w klubie z Oporowskiej na wynagrodzenia. Warto zauważyć, że to kolejna pomoc dla Śląska w tym roku. Wcześniej rada miejska wspomogła klub kwotą 3 mln złotych.

Radni podejmując dziś decyzję nie byli jednogłośni. Za przyznaniem pieniędzy głosowało 20 z nich, przeciw 14. Duże wątpliwości wzbudził fakt nie przedstawienia konkretnej wizji zażegnania problemów finansowych Śląska. Podczas dyskusji przed głosowaniem niektórzy radni posługiwali się emocjonalną argumentacją, twierdząc że drużynę należy wspierać ze względu na kibiców, dla których zespół jest istotnym elementem życia.

Zaufajcie ludziom i dajcie im szansę na realizację wielkiego Śląska. Sytuacja klubu nie jest za wesoła. W 2012 r., kiedy losy Śląska były zagrożone, powiedziałem, że będzie mistrzem Polski. Śmialiście się. Dzisiaj mówię, że wielki Śląsk zbudujemy wspólnie. Czy się to komuś podoba czy nie. Śląsk będzie wielki. Tego chcą kibicie i mieszkańcy. -  w ten sposób wyraził swoje zdanie Wojciech Błoński z klubu Rafała Dutkiewicza.

Nie ulega wątpliwości, że drużyna z Oporowskiej jest ważna dla mieszkańców Wrocławia. Czy jednak obok nieustannego przekazywania środków z budżetu miasta da się jeszcze coś zrobić dla Śląska? Na pewno warto  zastanowić się nad pomysłami, które podreperowałyby konto klubu i sprawiły, że piłkarze wrocławskiego zespołu mogli bez obaw patrzeć w przyszłość.