W meczu o awans do 1/4 finału godnymi rywalami dla polsko-brazylijskiej pary okazali się Rajeev Ram i Divij Sharan. Po trzysetowym pojedynku to jednak nasz rodak i jego partner mogli cieszyć się z wygrania meczu.

Niespodziewany przebieg spotkania mógł zaskoczyć wielu wielbicieli tenisa w Polsce. Ram i Sharan wygrali bowiem pierwszą partię 6:3 i doskonale prezentowali się także w dalszej części meczu. Drugi set na szczęście padł już łupem polsko-brazylijskiej pary, choć stało się to dopiero w tie-breaku, a wcześniej dużo bliżej przełamania byli rywale Kubota i Melo.

Łatwo nie było także w decydującej partii. Obie pary szły łeb w łeb, jednak przy stanie 3:3 faworyci wygrali gema przy serwisie przeciwników. Ostatecznie skończyło się na sporych emocjach, choć przy mniejszym doświadczeniu polsko-brazylijskiej pary mogło być zupełnie inaczej.

Kubot/Melo - Ram/Sharan 2:1 (3:6, 7:6, 6:4)


Debel, którego istotną częścią jest nasz rodak jest jednym z największych faworytów Australian Open. Zwłaszcza wobec odpadnięcia z turnieju innych silnych par (Kontinen/Peers [2], Rojer/Tecau [3], Herbert/Mahut [4] i Murray/Soares [5])

W ćwierćfinale pierwszej wielkoszlemowej imprezy w tym roku Kubot i Melo zagrają z Japończykiem Benem Mclachlanem i Niemcem Janem-Lennardem Struffem. Wierzymy, że również to spotkanie zakończy się po myśli polskich fanów tenisa.