Policjanci z Bolesławca (woj. dolnośląskie) zostali poinformowani o trzech zabitych psach. Jedno ze zwierząt zginęło od strzału z wiatrówki, dwa kolejne zostały zabite siekierą. Zatrzymano dwóch mężczyzn w sprawie śmierci dwóch psów. Jeden z nich podejrzany jest o namawianie do zabicia, a drugi o uśmiercenie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem. Zatrzymani usłyszeli już w tej sprawie zarzuty. Za uśmiercenie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grozi kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat. Mężczyźnie, który namawiał do popełnienia przestępstwa grozi kara więzienia do lat 2. Trzecia osoba, która zastrzeliła psa jest wciąż poszukiwana.

Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Warcie Bolesławieckiej, w wyniku podjętych działań, po kilku godzinach od ujawnienia martwych psów, zatrzymali dwie osoby podejrzane w tej sprawie. Zatrzymani, to mieszkańcy w/w gminy, 39 – letni właściciel zwierząt i 34 – letni mężczyzna podejrzany o ich zabicie.

Prowadząc czynności w tej sprawie, policjanci m.in. zabezpieczyli ślady i przeprowadzili oględziny zwierząt z udziałem lekarza weterynarii, który wskazał, że przyczyną zgonu były liczne obrażenia na czaszkach psów. Zebrany materiał dał podstawy do przedstawienia zatrzymanym zarzutów.

39 - letni właściciel psów odpowie za namawianie do zabicia zwierząt, za co grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Natomiast 34 - latek odpowie za uśmiercenie zwierząt ze szczególnym okrucieństwem, co zagrożone jest karą nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Ponadto wobec obu podejrzanych sąd może dodatkowo orzec nawiązkę w wysokości do 100 tys. złotych na cele związane z ochroną zwierząt oraz zakaz posiadania zwierząt nawet do 10 lat.

Wcześniej policjanci z Bolesławca dostali zgłoszenie o innym zdarzeniu, w którym uśmiercony został pies.  Z oględzin wynikało, że zwierzę zostało postrzelone - informuje st. asp. Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji. A weterynarz, który był na miejscu precyzuje: zwierzę zostało zastrzelone z wiatrówki. - To był strzał celowy, nastawiony na uśmiercenie czworonoga. Sprawca tego czynu jest wciąż poszukiwany.