- Zostałem zgwałcony - wyznaje ksiądz Adrian K., wikariusz z Milicza. Ksiądz wrocławskiej diecezji oskarżył w internetowym nagraniu, opublikowanym przez kontrowersyjnego działacza społecznego Zbigniewa Stonogę o gwałt proboszcza jednej z parafii i kapelana wojskowego. Sprawą zajęła się już lokalna kuria, która powołała komisją, mającą wyjaśnić całą sytuację.

- Chwycił mnie jakoś tak za gardło, że nie mogłem oddychać. Zaczął mnie dusić, a później rozebrał. I później doszło do czynów - opowiada na nagraniu, które pojawiło się w internecie.W nagraniu padło również nazwisko rzekomego oprawcy. - Każdego dnia się modlę, żeby już nikogo więcej nie skrzywdził - mówi ksiądz.
"Nie martw się. Jesteś w tej samej grupie, będziemy się spotykać częściej. Przed tobą kariera i awanse". Ksiądz z Milicza przyznał, iż właśnie to zdanie usłyszał tuż po dokonaniu gwałtu. - Próbował kupić mnie pieniędzmi, karierą. Żebym świadczył mu dalej usługi seksualne - kontynuuje dalej ksiądz.

Wikary z Milicza początkowo nie chciał zdradzić nazwiska swojego potencjalnego oprawcy, jednak po namowie Zbigniewa Stonogi zdradza, że chodzi o obecnego proboszcza parafii z wrocławskiego osiedla Leśnica. - Tu nie chodzi o zemstę, tylko o przestrogę – mówi młody duchowny.

Rzecznik prasowy wrocławskiej archidiecezji na łamach Gościa Niedzielnego poinformował o tym, że wrocławski arcybiskup Józef Kupny powołał specjalny zespół do zbadania tej sprawy.