Jak na razie w europejskich rozgrywkach wrocławianki są nie do zatrzymania. W rozegranym wczoraj meczu ich ofiarą po raz kolejny został Basket 90 Gdynia.

Koszykarki z Gdyni znów stanęły na drodze Ślęzy i po raz kolejny to wrocławianki zakończyły ten pojedynek z tarczą. Tym razem wygrana przyszła nieco łatwiej niż w ostatnim meczu ligowym, kiedy to podopieczne trenera Rusina wygrały jedynie 4 punktami.

Do spokojniejszego zwycięstwa przyczyniła się z pewnością dobra gra Ślęzy w pierwszej połowie. Skuteczne akcje ofensywne i niezła obrona pozwoliły zbudować pewną przewagę, która pozytywnie wpłynęła na komfort gry ekipy z Dolnego Śląska. W drugiej części spotkania co prawda Basket usiłował wrócić do rywalizacji, jednak konsekwencja Ślęzy zapewniła wrocławiankom możliwość cieszenia się z kolejnej wiktorii w EuroCupie, która zagwarantowała im awans do dalszej fazy tych rozgrywek. 

Basket 90 Gdynia – Ślęza Wrocław 59:66 (14:20, 20:23, 10:11, 15:12)

Do końca rywalizacji grupowej pozostały jeszcze dwa mecze i wbrew pozorom nie są to spotkania o pietruszkę. Jeśli bowiem wrocławianki po rozegraniu kompletu spotkań w grupie znalazłyby się w pierwszej ósemce rankingu wszystkich drużyn walczących w EuroCupie, nie musiałyby rywalizować w pierwszej rundzie play-off - fazę pucharową rozpoczęłyby dopiero od 1/8 finału. Jest zatem o co walczyć.