Na otarcie łez Śląsk Wrocław zgotował swoim kibicom niespodziankę wygrywając na własnej murawie z Górnikiem Łęczna 3:2. Tym samym Śląsk zakończył sezon Ekstraklasy na 10 miejscu. Dwa gole strzelił Morioka, jednego Hołota.

Na zakończenie niezbyt udanego sezonu Śląsk Wrocław pokonał na własnej murawie Górnika Łęczna 3:2 i zakończył sezon na 10 miejscu. Rywale również schodzili z boiska zadowoleni, ponieważ mimo przegranego meczu utrzymali się w lidze.

Wrocławianie już w piątej minucie za sprawą Ryoty Morioki strzelili  przeciwnikom bramkę.  Na wyrównującą bramkę wystarczył Górnikowi kwadrans (Przemysław Pitry). Dalej goście starali się grać już ostrożnie, bo zdobyty punkt dawał im gwarancję bytu w Ekstraklasie. Dalsza gra, aż do końca pierwszej połowy nie była zbyt widowiskowa.

W drugiej połowie po zespołowej akcji bramkę dla gospodarzy strzelił Tomasz Hołota. Po chwili znów nadarzyła się podobna okazja, ale w tym wypadku piłka została skierowana w poprzeczkę, aby po chwili wpaść w linie bramki. Strzał bramki był już tylko formalnością, a przypieczętować kolejnego gola miał Morioka i Bence Mervo. Niestety doszło do nieporozumienia pomiędzy zawodnikami i skończyło się na zamieszaniu.

Po chwili Morioka naprawił swój błąd strzelając w 60 minucie gola. Japończyk kolejny raz popisał się precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego, a Śląsk prowadził już 3:1.

Po trzeciej straconej bramce Górnik zaczął tracić nadzieje na zwycięstwo. W 79 minucie był jeszcze bliski zdobycia kontaktowego gola po dośrodkowaniu Bartosza Śpiączki, ale Świerczokowi zabrakło "milimetrów" aby sięgnąć nogą piłki i pchnąć ją w światło bramki. Cała drużyna patrzyła po sobie z niedowierzaniem, jakim cudem to nie wpadło.

Wrocławiacy mieli kolejną szansę na celny strzał, kiedy Kamil Biliński był sam na sam z bramkarzem, ale nie wykorzystał tej niemalże pewnej sytuacji.

W doliczonym czasie gry Górniczanie dopięli swego. W 90 minucie celny strzał do brami oddał Śpiączka, ustalając tym samym wynik spotkania na 3:2 dla Śląska Wrocław.

W tym samym czasie zakończyło się spotkanie w Niecieczy, gdzie Górnik Zabrze tylko zremisował z Termalicą Bruk - Bet(1:1) i to on musi opuścić Ekstraklasę.

Bramki:

Morioka 5', 60'
Pitra 20'
Hołota 58'
Śpiączka 90'