W rozegranym wczoraj finale Polskiej Ligi Lacrosse’a Kosynierzy Wrocław wygrali z zespołem Kraków Kings 12:4. Tym samym już po raz 4 zostali najlepszą drużyną w Polsce.

Nie ma co tego ukrywać, lacrosse nie jest popularnym sportem w naszym kraju. Jest za to widowiskowy i bardzo oryginalny. Boisko do gry przypomina nieco to, z którym możemy spotkać się w hokeju na lodzie, z tą jednak różnicą, że mecze rozgrywane są na trawie. Głównym celem gry jest umieszczenie piłki w bramce przeciwnika przy użyciu specjalnej trójkątnej rakiety. Lacrosse wymyślili Indianie i bez wątpienia nadal dla większości Europejczyków jest to gra egzotyczna.



W żaden sposób nie ujmuje to jednak sukcesu, jakim jest mistrzostwo Polski. Każdy z wrocławskich zawodników wkłada w lacrosse wiele wysiłku oraz całe serce, dzięki czemu udaje się osiągać wielkie sukcesy w skali kraju.

We wczorajszym finale rozgrywanym przy ulicy Sztabowej mogliśmy obejrzeć bardzo zaciętą pierwszą połowę (3:2) oraz mistrzowską drugą część spotkania w wykonaniu drużyny z Wrocławia (końcowy wynik 12:4). Dzięki świetnej obronie oraz konsekwencji w ataku Kosynierzy zdobyli złote medale przed własną publicznością, której też należą się słowa uznania za liczne przybycie oraz za wspaniały doping.



Mniej znane w Polsce sporty na szczęście zyskują ostatnio coraz większą popularność. Warto czasem poświęcić chwilę czasu i uwagi wrocławskim zespołom, które może i nie mają wielu tysięcy kibiców, ale za to mają to, co najważniejsze w sporcie – wielką pasję.